Bez kategorii

Warsztaty mydlarskie – relacja

Witajcie po dłuższej przerwie. Ostatnio ciągle dużo roboty, to mydła, to masełka, to prezenty i oczywiście robótki ręcznie! 🙂 Postaram się troszkę nadgonić tematy. A trochę nowości jest już w moim schowku.
Teraz chciałam się podzielić swoimi doświadczeniami z pierwszą edycją warsztatów mydlarskich prowadzonych przeze mnie. 🙂

Warsztaty odbyły się 03.03.2018. Sobotnie popołudnie, słoneczko świeciło, lekki mróz. Aura rześka i wesoła, w sam raz na zrobienie czegoś nowego. Dla mnie było to poprowadzenie warsztatów, a dla uczestników nauka, dla nas wszystkich zdecydowanie bardzo przyjemna przygoda. 🙂 Dodatkowo byliśmy w uroczej herbaciarni. Mogliśmy się napić przepysznych ziołowych herbatek oraz porozmawiać z właścicielką, która ma ogromną wiedzę na temat nie tylko herbat! Nie ma lepszego miejsca na rozmowę o naturalnych kosmetykach oraz zrobienie mydeł jak w otoczeniu ziół! 🙂

Wiadomo, stres lekki był, na swoim koncie mam nie jedne warsztaty ceramiczne i z dziećmi i z dorosłymi, ale mydła wydają mi się dużo bardziej skomplikowane. Samo to, że pracujemy z żrącą niebezpieczną substancją, a dodatkowo trzeba pamiętać o tak wielu rzeczach, że można się łatwo pogubić.

Panie były przemiłe i bardzo chętne do współpracy i nauki. Bardzo dobrze się przekazywało wiedzę. Po wykładzie na temat czym są mydła, jakie są rodzaje oraz jakie dodatki, zrobiliśmy razem dwa różne mydełka, peelingujace kawowe, oraz ziołowe. Wszystko pięknie się udało, kilka dni później przyszłam sprawdzić jak mają się mydełka. Pokroiłam kawowe i okazało się naprawdę przecudowne, śliczny zapach, piękny kolor, struktura, aż zachciało się już używać. Ziołowe również zachowało śliczny zielonkawy kolorek i cudny zapach.

Bardzo mi się spodobało, uczestniczki też były zadowolone i z tego powodu robimy kolejną edycję! Jakby ktoś był zainteresowany i tym razem chciał do nas dołączyć to zapraszam tutaj 🙂

7 komentarzy

  • Enia

    Zazdroszczę Paniom! Niestety mam do Olsztyna aż 180km więc pewnie się nie wybiorę 🙁 Takie warsztaty może dałyby mi kopa żeby spróbować potem w domu. Super, że na różne sposoby dzielisz się wiedzą z innymi 🙂

    • bosasia

      Naprawdę super są takie warsztaty. Sama od takich zaczęłam. Myślę że dobrze na początku zobaczyć na własne oczy jak to wszystko wygląda i mieć osobę – źródło wiedzy. Miło mi, że mogę tak pomóc. Dla mnie to też cudowna przygoda. 🙂
      Wiesz 180 km to wcale nie tak dużo! Ale może w pobliżu Twojej miejscowości też się dzieją takie wydarzenia? 🙂

      • Enia

        Właśnie mam wrażenie, że mieszkam w jakiejś dziurze 🙂 co prawda do Warszawy tylko 100km ale w mojej miescowości nie dzieje się nic ciekawego jeśli chodzi o rękodzieło czy jakieś twórcze zajęcia… No pomyślę jeszcze, jakoś nie lubię się wybierać w trasę sama a mąż raczej się nie skusi na kurs robienia mydła 😉

        • bosasia

          Każdy kto nie mieszka w duzym mieście tak mówi, ale to w naszym interesie, żeby coś zaczęło się dziać. 🙂 Ty szyjesz, zrobisz warsztaty ktoś się wykaże i zrobi z innej dziedziny a może ktoś nieopodal również zajmuje się kosmetykami i mógłby coś poprowadzić.
          A mąż zawsze w tym samym czasie może coś znaleźć dla siebie. Nie jest to nie do zrobienia, ale rozumiem, wyjazd na krótkie warsztaty a trzeba cały dzień zarezerwować bo dojazdy. :/

  • e-dreams

    Na zdjęciach widać fajną atmosferę panującą na warsztatach 🙂 Super sprawa! Gratuluję zorganizowania takiego wcale nie łatwego przedsięwzięcia 🙂

    Zapraszam również na mojego bloga, gdzie pojawił się nowy ciekawy post o naturalnych kocykach dla niemowląt. Kocyk jest szyty innowacyjną metodą z wielowarstwowej tkanej bawełny 🙂

    https://edreamsstyle.wordpress.com/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.