Boso

Moje bose początki

Opowieści bosonogiej…

Hej! Dostaję od Was dużo zapytań o to chodzenie boso i postanowiłam o tym opowiedzieć. Postaram się publikować regularne posty z opowieściami, poradami odnośnie tego jak to jest chodzić boso oraz jakie były moje bose początki.

Zacznę od krótkiej historii jak to się u mnie zaczęło, a w następnym poście tej serii będą porady jak zacząć. 🙂

Wyjaśnię jeszcze, że wcale nie czuję się jak jakaś specjalistka, ale chętnie o tym opowiem. Może co nieco wyjaśnię, może niektórzy z Was dzięki temu lepiej to zrozumieją, lub nawet sami zdejmiecie buty. 😉

Moje bose początki.

W mojej rodzinie chodzenie boso zapoczątkował mój tata. Ja byłam wtedy w gimnazjum więc za bardzo mnie to nie interesowało. Ale były magiczne momenty gdy rodzice zabierali nas w góry (w różne zakamarki Beskid) i tam wszyscy z chęcią zrzucaliśmy buty i chodziliśmy po szlakach boso. Niesamowite przeżycie, cudownie było czuć tą naturę, czasem dzikość, czasem delikatny chłód łagodzący zmęczone stopy po dłuższym marszu.

I tutaj właśnie rozpoczęła się moja miłość do chodzenia boso. Ale dopiero kiedy skończyłam liceum poczułam, że to jest dobry moment by zostawić buty w domu. I tak się zaczęło… Wcale to nie było takie proste z początku.
Zawsze się bałam tego co kto pomyśli, wolałam się nie wychylać. A tutaj taka poważna decyzja.

Ale! Tak dobrze się czuję boso, wolna i odważniejsza, że przestało mi to przeszkadzać. Oczywiście czasem to do mnie wraca, ale jestem świadoma tego co chcę. A przynajmniej tego, że chcę boso…


Moje bose początki to oczywiście mnóstwo innych sytuacji, które mam nadzieję uda mi się niedługo Wam przedstawić.
Tak naprawdę można znaleźć mnóstwo tematów z tym związanych, bo w sumie zmienia się styl życia (a zwłaszcza w głowie).

Będę dalej pisać o… tym jak reagują ludzie, jak do tego podchodzić, co robić, jak zacząć, gdzie itd. Mam nadzieję, że Was zaciekawiłam, jak macie pomysły jakie tematy poruszyć, jakieś pytania to śmiało piszcie!

Bosasia

Ps.
Powstało u nas nawet Stowarzyszenie Warmińskich Chłopów Bosych. I szerzymy to dobro wspólnie!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.