Kosmetyki Naturalne

Jak zrobić masło do ciała? Masełko z żywicą.

Hej! Własnie wróciłam z Uniwersytetu Ludowego Rzemiosła Artystycznego, cudowny i pracowity weekend w górach. Plany na prace dyplomowe są ambitne, już się nie mogę doczekać, aż będę mogła się tym zająć. W międzyczasie ukręciłam masło do ciała z żywicą, piękny sosnowy zapach ciągle się utrzymuje na skórze. 🙂

Masło do ciała? Jakiś czas temu zamarzył mi się kremik, przeglądając przeróżne przepisy znalazłam też pomysły na masła, które nie potrzebują tak skomplikowanej operacji (bo zrobienie kremu takie mi się własnie wydawało) Akurat miałam wystarczające składniki. Wyszukałam ogólne zasady kręcenia masła i zaprojektowałam takie, które będzie spełniało moje oczekiwania. Oczywiście wiele pomysłów przyszło na raz wiec zrobiłam od razu kilka rodzajów. Zbliżały się święta co było również idealnym pomysłem na prezent. Zrobiłam masła: kwiatowe, ziołowe, świąteczne oraz delikatne różane. Każde różniło się składem, proporcjami tłuszczy twardych do płynnych, zawartością wosku itp.

PENTAX Digital Camera

Jak zrobić masło do ciała? 

Zalecane proporcje:
Oleje twarde 60-80% (Chociaż wiele osób używa 50% tu naprawdę można eksperymentować) Najlepsze jest według mnie masło shea, kakaowe, oraz olej kokosowy
Oleje płynne 20-40% Duża dowolność, wybierzcie takie, które lubicie, oczywiście najlepiej się sprawdzają te, które łatwo się wchłaniają i dobrze pielęgnują (np. olej konopny, lniany, z czarnuszki, ze słodkich migdałów) Ja dobieram według właściwości.

Można dodać również ok 1-2% wosku, witaminy E, skrobię, olejki eteryczne, zioła itp.

Przygotowanie: Na początek odmierzamy tłuszcze twarde i rozpuszczamy w kąpieli wodnej, w tym momencie można dodać suszone zioła, kwiaty, przyprawy i podgrzewać ok 1-2h pilnując, żeby temperatura nie przekraczała 80°C, (jeśli nic nie dodajemy wystarczy rozpuścić oleje i poczekać aż przestygną). Po tym czasie przecedzamy i czekamy aż przestygnie i dodajemy oleje płynne, oraz jeśli używamy, witaminę E i olejki eteryczne.
Używam blendera z końcówką do ubijania piany, chwilę ubijam i wstawiam do lodówki na parę minut, wyjmuję i ubijam, znów wstawiam do lodówki i tak parę razy aż masa stanie się puszysta i sztywna. W tym momencie można również dodać skrobi, która delikatnie niweluje tłusty ślad na skórze. Nie ma dużej różnicy, jednak jak się da za dużo skrobi to jest później wyczuwalna. Mimo wszystko polecam spróbować, mi odpowiada konsystencja masełka jak dodam ok 1 łyżeczkę skrobi na 100g tłuszczy.
Teraz wystarczy przełożyć do słoiczków i korzystać! 🙂

PENTAX Digital Camera

Co z tą żywicą? 

Żywica sosnowa była wykorzystywana do leczenia owrzodzeń, oparzeń, skaleczeń, przeziębień. Jest naturalnym środkiem antybakteryjnym, przeciwzapalnym, przeciwgrzybicznym. Dlatego żywica jest idealna do maści, kremów, masełek wspierających leczenie problemów skórnych, łuszczyny, liszajów, egzemy, bólów mięśni oraz dzięki zawartych w niej olejkach eterycznych wspomaga leczenie przeziębień.

Jak pozyskać żywicę? Naczytałam się jak to kiedyś zbierano żywicę nacinając w odpowiedni sposób drzewa, czego robić nie chciałam, na szczęście wystarczy wybrać się na spacer do lasu iglastego i oglądać dokładnie drzewa. Okazało się, że dużo jest drzew delikatnie uszkodzonych pokrytych dużymi ilościami żywicy, którą wystarczy zeskrobać. Po godzinie miałam pełen litrowy słoik, oczywiście były tam też fragmenty kory, piasku.

Jak rozpuścić żywicę? Podzieliłam na 3 różne części, do jednej dodałam oleju kokosowego w proporcji 1:1, do drugiej części olej słonecznikowy 1:1, a do trzeciej masło shea 1:2. Żywicę z olejami rozpuszczałam w kąpieli wodnej dosyć długo ok 2-3h. Na dnie pozostało dużo czarnej twardej substancji, mieszanki przecedziłam przez cienki materiał do pojemników i odstawiłam do ostygnięcia.
Można stosować te mieszanki jako maść lub dodać do kremu lub masełka.

Robiąc masło do ciała z żywicą dodałam część masła shea i olej kokosowy z żywicą, łącznie ok 15%, a czystego masła shea 45%. Pachnie bardzo intensywnie 🙂

Mam nadzieję, że kogoś zainspirowałam do zrobienia własnoręcznego masełka do ciała, są idealne zwłaszcza na czas zimy, kiedy skóra potrzebuje więcej pielęgnacji 🙂

Dajcie znać jak spróbujecie, również jak macie już jakieś doświadczenie z tym podzielcie się swoją opinią. 🙂

Pozdrawiam wszystkich!

Bosasia ♥

8 komentarzy

    • bosasia

      Jest naprawdę super żywica. Trochę się namęczyłam przy gotowaniu jej 🙂 Ale warto no i zapach w całym domu się roznosił. Ja zrobiłam sobie krem z żywicą na moje problemy skórne i się świetnie sprawdza 🙂

        • bosasia

          Znalazłam przeróżne przepisy na blogach na masełka, stwierdziłam że skoro można je tak dowolnie modyfikować to sama sobie wymyślę. Tak więc jak chcę coś zrobić to patrzę jakie mam składniki i jak mogę je połączyć żeby uzyskać coś wartościowego. W zasadzie tutaj jest duża dowolność. Można dodać wiele olei lub tylko kilka, przerózne dodatki, zapachy itp.

  • e-dreams

    Wow, bardzo inspirujący post 🙂 Bardzo mi się podoba idea masełka z własnoręcznie zebraną żywicą. Na pewno pachnie lasem… to jest mój chyba ulubiony zapach (lubię wiele aromatów i po prostu ciężko wybrać ten NAJ.) 🙂 Zastanawiam się, czy można rozpuszczać tłuszcze stałe w mikrofali ustawionej na najniższą temperaturę ? Może wtedy przyśpieszy to powstawanie takiego super masełka? 🙂 A i jeszcze jedno pytanie, dlaczego i na jak długo wkładasz masełko do lodówki? chodzi o to, żeby ciut stężało i potem gdy blendujemy i ponownie wstawiamy, to staje się dzięki temu „puszyste” ? Chyba na tym etapie masełko nie pachnie intensywnie, tak aby jedzonko w lodówce nie przeszło mydełkiem? 🙂 Pamiętam jak daaawno temu gdy robiłam swoje pierwsze mydełko, rozpuściłam je ze wszystkimi składnikami zapachowymi i cały dom i mikrofala pachniały bardzo intensywnie mydełkiem 😀

    • bosasia

      Dziękuje, bardzo mi miło 🙂 Ja nie przepadam za dodatkiem olejków eterycznych do masełek, bo wolę jak mają delikatny zapach z dodatku naparu, maceratu itp. Chociaż czasem oczywiście dodaję ale wystarczy pare kropel żeby zapach był intensywny. 🙂
      Myślę że można rozpuścić oleje stałe w mikrofalówce, ja nigdy nie korzystałam, nie przepadam za mikrofalówkami. Najlepiej utrzymywać temperaturę ok 60st. żeby na pewno nie stracić wartosci 🙂 Do lodówki wstawiam właśnie po to żeby troszkę stężało i mogło się ubić na puszystą masę i na kilkanaście minut maksymalnie. Raczej co parę minut wyjmuję i miksuje, wkładam wyjmuje miksuje, tak w kółko aż uzyskam konsystencję, którą lubię. Właśnie olejki eteryczne dodaje się kiedy masełko już będzie chłodniejsze, nie zauważyłam żeby zapach pozostawał w lodówce. Masełko robi się naprawdę szybciutko. Rozpuścić tłuszcze, schłodzić, wymieszać wszystkie składniki, i ubijać schładzając. Jedynie jak się chce dodać jeszcze macerat to dodatkowy czas to jego wykonanie. Tak własnie robię jak chcę żeby miało różany zapach na przykład, podgrzewam ok 60°C i tak parę godzin się maceruje i wystarcza żeby zapach pozostał piękny.
      A żywica jest cudowna, pachnie pieknie i intensywnie i jeszcze dodaje tyle wartosci.
      Daj znać jak zrobisz jakieś masełko. Na pewno wyjdzie świetne 🙂

  • PatMarka

    Super przepis, dzięki! Bardzo mi brakowało takich , leśnych inspiracji.
    Spacer po lesie to czysta przyjemność a i można wiele zyskac. I w ten sposób mam żywicę i macerat sosnowo – żywiczny, z pewnością wykorzystam do masełka tak,jak wykorzystam do maści żywicznej. Na prezenty będzie w sam raz. Dziękuję!

    • bosasia

      Dziękuję bardzo. Cieszę się, że przepis się przydał i bardzo polecam. Żywica jest niesamowita, ten zapach i tyle właściwości, a masełka z jej dodatkiem również mają baardzo długi termin przydatności. Same zalety. Aż mi jej zaczęło brakować, dawno nie robiłam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.