Kosmetyki Naturalne

Mydło Aloesowe

Witajcie!
Tym razem wymyśliłam, że zrobię neutralne, proste, odżywiające mydło. Tutaj nie dodałam żadnych olejków eterycznych, ale wy możecie. Duża ilość oleju kokosowego sprawia, że mydło jest twarde (nie rozmięka/ nie rozpada się szybko) i ma bardzo duże właściwości myjące, jednak taka ilość tego tłuszczu może trochę wysuszać skórę (niektórym nie pasuje nawet mała zawartość oleju kokosowego, inni wielbią jego każde ilości, dlatego ja w swoich pierwszych mydłach trochę trzymam się norm a trochę staram się poznać granice). Z tego powodu dodałam masło shea i olej ze słodkich migdałów jako przetłuszczenie, żeby było bardziej odżywcze i pielęgnujące. Taki cel miał również dodatek żelu z aloesu. Też przy tej recepturze postanowiłam zrobić ług na naparze z ziół. Szukałam sposobu żeby miało delikatnie zielony odcień. Jednak dobrze wszystkiego nie sprawdziłam i przygotowany napar (kolor zielony) zrobiłam na wrotyczu, pokrzywie i yerba mate. Kiedy do ostudzonego dodałam wodorotlenek sodu zamienił się w pomarańczowy płyn. Efekt mimo wszystko bardzo ładny. 🙂

Suszarnia mydła?
Zastanawiałam się jakie warunki powinno mieć pokrojone mydło, żeby dobrze dojrzewało, głównie to ma na celu wysuszenie, odparowanie wody. Ph spada już po kilku dniach (jak poleży dłużej to faktycznie może jeszcze trochę spaść, wyregulować się). Jednak takie kilkudniowe mydło jest miękkie i potrzebuje czasu na odparowanie, jakbyśmy zaczęli takie używać to szybko mogłoby całe rozmięknąć. Zalecany średni czas leżakowania to 4-6 tyg. Niektóre receptury potrzebują nawet kilku miesięcy. Dobre miejsce powinno być przewiewne, kostki można co jakiś czas przekładać. U mnie na początku stały na najwyższych nieużywanych półkach w łazience. Później wymyśliłam, że przynajmniej na pierwsze 2tyg będę stawiać je na piecu kaflowym, jest wysoko, przewiewnie i dodatkowo cieplutko. Na moje potrzeby jest to idealne rozwiązanie 🙂

Mydło Aloesowe z masłem shea i olejem ze słodkich migdałów (przetłuszczenie 10%) 

dav

Skład:
Olej kokosowy – 320g
Olej palmowy – 280g
Olej rzepakowy – 180g
Oliwa – 90g
Masło Shea – 80g
Olej ze słodkich migdałów – 50g

Napar z ziół (wrotycz, pokrzywa, yerba mate) / woda – 320g
Wodorotlenek sodu (NaOH) – 136g

Dodatkowo: żel/sok z aloesu

Przygotowanie: Instrukcję przygotowania mydła znajdziecie TUTAJ , a opis moich pierwszych zmagań z mydłem TUTAJ

W skrócie:
Odmierzyć przetłuszczenie : 50g masła shea i 50g oleju ze słodkich migdałów, rozpuścić w kąpieli wodnej i odstawić.
Stałe tłuszcze rozpuścić w kąpieli wodnej (olej kokosowy, palmowy oraz resztę masła shea). Dodać resztę tłuszczy.

W tym czasie odmierzyć napar oraz wodorotlenek sodu. Do zimnego naparu dodać NaOH i mieszać do rozpuszczenia. (Uwaga!!! Jest to silnie żrąca substancja, zalecam robić to na zewnątrz, w odpowiednim ubraniu)  Odstawić do przestudzenia, do ok 50°C. Ług oraz oleje powinny być w tej samej temperaturze.

Powoli wlać ług do rozpuszczonych olei i zacząć blendować na wolnych obrotach.
Przy konsystencji rzadkiego budyniu dodać przetłuszczenie. Kiedy zacznie gęstnieć można dodać żel lub sok z aloesu. (Ja dodałam ok 3 łyżek) Generalnie jeśli dodajemy „mokre” składniki poza olejami trzeba odjąć odpowiednią ilość wody. Ja do swoich mydeł i tak daję zmniejszoną ilość wody.
Można dodać trochę więcej aloesu, jednak ja użyłam swojego aloesu, wyskrobując żel z liści, wyszło mi niestety niewiele.

Gdy masa będzie konsystencji gęstego budyniu wylewamy do forem, nakrywamy folią spożywczą i kocem. Odstawiamy na co najmniej dobę, po tym czasie można sprawdzić czy mydło się nadaje do krojenia. Tym razem przedłużył mi się wyjazd i pokroiłam je dopiero po 5 dniach. Było dosyć twarde, bardzo dobrze się kroiło.

Tutaj nie dodałam żadnych olejków eterycznych, ale wy możecie je dodać, zalecana ilość to 30g na 1kg tłuszczy. Ja proponuję trochę mniej, bo lubię delikatne zapachy. Pamiętajmy, że zapach trochę również odparuje w trakcie leżakowania. Mocny zapach na początku nie oznacza, że później też będzie aż tak wyraźny.

dav

Mam nadzieję, że podoba się wam ten przepis. 🙂
Dopiero zaczynam blogowanie, jeśli wyłapałeś/łaś jakieś błędy, lub wiesz jak mogę coś poprawić daj znać. Chciałabym efektywnie dzielić się swoimi doświadczeniami i wiedzą.

Dziękuje!
Pozdrawiam bosasia! 🙂

 

5 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.